Cliker is quickerRozdział 2 - Podstawy teoretyczne - cd
Częścią karania jest przypisywanie winy stronie karanej. Najczęściej jednak wina leży po naszej stronie, ale uznajemy psa za winnego i karzemy go za własne błędy i niedociągnięcia (trudno jest wziąć odpowiedzialność za własne błędy, łatwiej przenieść to na kogoś innego). To z kolei staje się nagrodą dla nas. Ktoś inny jest winien, jesteśmy niewinni, czujemy się lepiej. Najpierw winimy, potem karzemy. Karanie jest nagrodą dla karzącego także w inny sposób. Najpierw podejmujemy decyzję o ukaraniu psa. Czujemy się lepiej, mamy kontrolę nad tą decyzją. Potem kara powoduje silny oddźwięk u psa, więc zdaje się działać, następna nagroda dla karzącego. Czujemy się silni. Jeżeli czuliśmy się sfrustrowani przedtem, teraz czujemy się lepiej, bo zrobiliśmy coś w kierunku osiągnięcia kontroli. Czasem się słyszy, że 'karanie jest jedyną rzeczą, która działa'. Nie jest to prawdą. Nie wysililiśmy się po prostu, żeby znaleźć efektywną nagrodę dla naszego psa.
Używamy tego, co jest nam znane, nie staramy się wymyślić nic nowego. Karanie praktykowaliśmy częściej niż nagradzanie i nie mamy w nagradzaniu zbyt wiele doświadczenia. Wiele osób ma znacznie lepsze umiejętności karania, niż nagradzania. Łatwiej jest kontynuować coś, co się już zna, niż nauczyć się czegoś nowego. Takie osoby twierdzą, że karaniem odnosi się szybsze efekty. Dla nich dzieje się tak dlatego, że wybierają nie zadając sobie trudu nauczenia się nowych technik szkolenia i używania nagradzania z wyobraźnią.
Karanie jest nagradzające dla karzącego ponieważ:
  • wywołuje silną reakcję psa
  • wywołuje poczucie siły u przewodnika (zaspokaja jego ego)
  • przewodnik pozbywa się frustracji
  • nie wymaga twórczego myślenia i rozwiązywania problemów, jest łatwiejsze dla przewodnika niż nagradzanie (przewodnik robi to, co z czym jest bardziej obeznany)
  • nawet gdy karanie nie jest nagradzające dla przewodnika, może być nagradzające dla psa.

  • Niektóre psy wolą karanie niż ignorowanie. Wtedy karanie wręcz nagradza zachowanie psa, które miało ulec wygaszeniu. Można to często zaobserwować np. podczas skakania na ludzi. Przewodnik krzyczy na psa, a pies mimo to dalej skacze. Okrzyki są formą zwrócenia uwagi przewodnika na psa, do czego dążył on od samego początku. Krzyk stał się nagrodą. Przewodnicy używający karania nie mogą być pewni, czy stosują je ponieważ jest to dla nich ostatnia deska ratunku, czy dlatego, że byli tak wiele razy nagradzani za karanie psa (patrz wyżej), że wzmocniło im się to zachowanie (tak, człowiek podlega tym samym prawom uczenia się co pies i jego zachowanie tak samo mocno wzmacnia się przez nagradzanie, nawet nieświadomie!).
    Karanie jak i nagradzanie wymagają dobrego refleksu, żeby były efektywne. Jeżeli kara nie była zastosowana na czas, pies nie wie za co był ukarany, a przewodnik zrzuca winę na psa. Wrażliwy na karanie pies, albo pies z rasy bardziej niezależnej, może się zamknąć w sobie, zniechęcić i zaprzestać pracy, albo pracować znacznie wolniej i niechętnie.
    Jeżeli nagroda nie była podana na czas, to pies również nie wie za co był nagrodzony, ale nie przestanie pracować i nie zniechęci się. Smakołyk podany w nieodpowiednim czasie nie nadwyręży więzi przewodnika z psem, tak jak skarcenie. Za używanie kar płacimy wysoką cenę. Im częściej pies jest karany, tym bardziej negatywnie wpływa to na więź z przewodnikiem.
    - 16 -
    webmaster: (c) Agnieszka B Wszystkie prawa zastrzeżone