| Cliker is quicker | Rozdział 3 - Podstawy praktyczne - cd | ||
| Nie jest istotne, jakich słów używamy jako komend. Możemy mówić rabarbar i pies będzie siadał. Wybieramy jednak słowa krótkie, najlepiej jednosylabowe, nie brzmiące zbyt podobnie do innych, które już mamy w użyciu. Nie wybieramy np. komendy "pad" na warowanie, gdy wybraliśmy "siad" na siadanie. Ćwiczenie musi być powtórzone około 20-50 razy, żeby zachowanie skojarzyło się z komendą. Gdy pies już prawidłowo wykonuje ćwiczenie w jednym miejscu - ćwiczymy w coraz to innych sytuacjach, stopniowo bardziej rozpraszających dla zwierzęcia. Jest to konieczne, aby pies mógł zgeneralizować ćwiczenie, co nie przychodzi mu łatwo. Nowe otoczenie jest dla niego istotną zmianą kryteriów, także obecność innych osób, psów, hałasy itp. Nosimy ze sobą kliker, żeby wyłapywać ciekawe zachowania psa. Jeżeli mamy więcej zwierząt w domu, uczymy je osobno (przynajmniej początkowo). Jeżeli wyuczone zachowanie pogarsza się, wracamy do początków, do "przedszkola". Powtarzamy wcześniejsze etapy, w których kształtowaliśmy dane zachowanie i szybko nagradzamy poszczególne stopnie, ułatwiając psu odniesienie sukcesu. Jeżeli pies chwilowo "zapomniał", jak przynosić aport, nagradzamy za dotknięcie aportu, za wzięcie w zęby, za trzymanie, za wyciągnięcie się w jego kierunku, za aportowanie na dwa kroki itd., aż ponownie dojdziemy do aportowania, które teraz już pies sobie "przypomni". U psów (podobnie jak u ludzi) zachodzi zjawisko tzw. opóźnionego uczenia się. Czasem gdy zdaje nam się, że pies niczego nie zrozumiał, zadziwi nas w następnej sesji, wykazując pełne zrozumienie. Każda nauka jest w pewnym stopniu stresująca, choćby z powodu chęci prawidłowego wykonania zadania. Z powodu tego stresu, nie wszystko, co pies sobie przyswoi, może się od razu ujawnić. W miarę ustępowania stresu, pies kojarzy coraz lepiej, aż do pełnego zrozumienia. Jeżeli to możliwe - kończymy sesję sukcesem psa, a przynajmniej wtedy, gdy jesteśmy na etapie posuwania się do przodu. Jeżeli nie możemy zakończyć sesji sukcesem w danym zachowaniu - ćwiczymy na koniec coś łatwego, co pies już dobrze umie, żeby jednak zakończyć pozytywnym akcentem. Jest to ważne szczególnie dla dobrego samopoczucia przewodnika. Jeżeli jeden sposób otrzymania zachowania nie daje wyników, szukamy innego. Tylko od naszej wyobraźni zależy, jak będziemy kształtować zachowania. Jest tyle sposobów, ilu przewodników. Najlepszy jest taki sposób, który daje wyniki w wypadku konkretnego psa i przewodnika. Jeżeli jesteśmy w złym humorze, lub coś nie wychodzi, odkładamy kliker. Szkolenie musi być dobrą zabawą zarówno dla nas, jak i dla naszego psa. Nie mieszamy negatywnych bodźców, szarpania smyczą, krzyku itp. ze szkoleniem klikerem. To hamuje twórcze zachowanie psa, niezbędne w tej metodzie i przeszkadza rozwijaniu się partnerstwa z psem. Jeżeli kiedykolwiek podczas szkolenia czujemy, że musimy użyć przymusu żeby osiągnąć oczekiwane zachowanie, przerywamy szkolenie. Należy spokojnie się zastanowić, gdzie popełniliśmy błąd, bo błąd jest nasz. | |||
- 22 - | |||
| webmaster: (c) Agnieszka B Wszystkie prawa zastrzeżone | |||